W trosce o podróżnych czyli coś „na ząb”

Godziny otwarcia

Godziny otwarcia muzeum
Dziś zapraszamy od 9:30 do 16:00

Od chwili wymyślenia szybkiego pojazdu pocztowego, zwanego z francuska dyliżansem, zmieniła się formuła podróży po Europie. Stały się one bardziej powszechne, dostępne i bezpieczniejsze.

Już z końcem XVII wieku podróżowano chętniej i częściej, a zapiski dawnych globtroterów zawierają wiele informacji zarówno dotyczących samego – wcale nie krótkiego – przejazdu, jak i mijanych czy zwiedzanych miejsc.

Temat podróży oraz jej kolejnych etapów jest bardzo szeroki i bogato reprezentowany wśród wspomnień i relacji z podróży. O swych wojażach dyliżansem pisał także Fryderyk Chopin, który 2 listopada 1830 wyruszał „na podbój” Europy. Odprowadzany przez wylewnie żegnające go grono przyjaciół, korzystał z usług poczty wrocławskiej, której odjazd dyliżansu ze stolicy był przewidziany na godz. 19.
Swą podróż – dość długą i przebiegającą w nie najpiękniejszych (i najweselszych przecież) okolicznościach – chwalił w listach do rodziny, pisząc, że nie utrudził się zbytnio. Nie narzekał też na brak wygody, stan dróg czy towarzystwo współpodróżnych. A to nieczęsty przypadek. Pamiętać należy bowiem o tym, że ówczesne dyliżanse, karety pocztowe, kurierki czy omnibusy mogły zabierać różną ilość podróżnych – od 6 do nawet 24 osób. Czas przejazdu także bywał różny, uzależniony od rodzaju i jakości dróg oraz „rozkładu jazdy” danego przewoźnika.

O podróżnych dbano jednak, a na wyznaczonych stacjach pocztowych, przewoźnicy udostępniali im specjalne pomieszczenie, w którym można było odpocząć. Oprócz miejsca na odpoczynek czy „przeczekanie” czasu do odjazdu kolejnego pojazdu – sieć traktów pocztowych była dość gęsta, umożliwiająca dotarcie nawet do niewielkich miejscowości – podróżni mogli posilić się przed dalszą drogą. Za dodatkową, niewygórowaną, opłatą przewoźnicy dostarczali im na stacje pocztowe – potem często wyrastały w tych miejscach zajazdy pocztowe – kawę, herbatę czy pieczywo.

W Muzeum Poczty i Telekomunikacji przechowywanych jest wiele informacji dotyczących stanu i wyposażenia dawnych obiektów pocztowych oraz zajazdów. Ba, Muzeum posiada nawet cennik potraw serwowanych pasażerom dyliżansów, zatrzymujących się na stacji pocztowej w Brzeźnicy w okresie letnim 1859 roku. Dzięki temu dokumentowi możemy poznać ceny rozmaitych napoi i dań – między innymi herbaty, kawy ze śmietanką i z arakiem, piwa wódki czy pieczeni lub befsztyka – którymi mogli raczyć się dawni podróżnicy.

Przeglądając gabloty Sali Historycznej naszego Muzeum, można natknąć się także na wykaz inwentarza stacji pocztowej w Radomsku, pochodzący z końca 1840 roku i ów wykaz pozwala na dość precyzyjne wyobrażenie sobie jak wyglądać mogło to miejsce. A była to stacja położona na dość mocno uczęszczanej linii pocztowej, łączącej Warszawę z południową częścią ziem Królestwa Polskiego oraz resztą środkowej części Europy.

A propos linii i traktów pocztowych, to warto przyjrzeć się Mapie Królestwa Polskiego, pochodzącej z 1859 roku, na której zaznaczono stacje i trakty pocztowe. Prezentujemy jej kopię, która także dostępna jest w jednej z gablot Sali Historycznej. To bezcenne informacje – zarówno dla ówczesnych globtroterów, dzięki którym wiedzieli oni w jaki sposób można podróżować, jakimi traktami do jakich miejsc się udać – jak i dla badaczy tych zagadnień.

Zapraszamy do odwiedzenia naszego Muzeum i przejrzenia się wspomnianym eksponatom. Zapraszamy także do zobaczenia innych obiektów, między innymi XIX wieczny dyliżans, którym mogło podróżować ponad 20 osób!