Patefony, stare płyty czyli urok zabaw w stylu retro

Godziny otwarcia

Godziny otwarcia muzeum
Dziś nieczynne

Patefon to jak byśmy dziś powiedzieli – bezsieciowy, dawny aparat służący do odtwarzania dźwięku. Jego nazwa pochodzi od nazwiska braci Pathe oraz ich firmy, która zajmowała się produkcją tych urządzeń w latach 1905–1920.
Patefony były zbudowane z dwóch głównych części: podstawy oraz tuby. Podstawa patefonu najczęściej bywała drewniana, często pięknie zdobiona, stabilnie osadzona na nóżkach czy podstawie i kryła mechanizm, dzięki któremu urządzenie mogło działać. Napędem była bowiem sprężyna, którą nakręcano za pomocą korbki, „wyrastającej” z podstawy patefonu. Czas odtwarzania płyty był ściśle powiązany z jej wielkością i szybkością „odkręcania się”. Bywały niewielkie modele, w których mechanizm pozwalał na odtwarzanie jedynie 2 minut zapisanego dźwięku, jednak standardem były egzemplarze pozwalające na cieszenie się płynącą melodią przez 5-6 minut, a na nawet więcej.
Do wzmacniania dźwięku służyły tuby. Wykonywano je z metalu i mogły one przybierać postać kielicha, kwiatu czy lejka. Bywały dwu lub trzykolorowe, często zdobione specjalnymi, wytłaczanymi wzorami. Warto pamiętać o tym, że to od wielkości tuby – której zadaniem było rozprzestrzenianie odczytywanego przez specjalną główkę dźwięku – oraz jej przekroju zależała „głośność” urządzenia.
Do zapisywania dźwięku służyły specjalne płyty. Pierwotnie stosowano płyty szelakowe, wykonane z materiału pochodzenia naturalnego, których bazą była żywica przygotowana na bazie wydzieliny grupy owadów żyjących na terenie Azji (głównie w Indiach oraz w Tajlandii). Płyty te posiadały charakterystyczną, czerwoną barwę oraz określoną prędkość obrotową wynoszącą 78 obrotów na minutę. Płyty przeznaczone na patefony charakteryzowały się tzw. wgłębnym zapisem dźwięku a głębokość rowka ich zapisu była różna.
W jaki sposób odbywało się odtwarzanie dźwięku? Było to możliwe dzięki niewielkiemu kulistemu urządzeniu, w którym – podobnie jak w telefonie – drgania o określonej częstotliwości były zamieniane na falę akustyczną. Urządzenie to było przymocowane do poruszającego się wraz z nim ramienia. W patefonach osadzenie urządzenia było poziome, w innych urządzeniach (gramofonach) główka odczytująca miała układ pionowy.
Ta różnica w budowie mechanizmu „odkodowywania” dźwięku powodowała, że płyt patefonowych nie można było odsłuchiwać na gramofonach.
Tytułem przypomnienia, warto wspomnieć o tym, że opisywane patefony pojawiły się po wynalezieniu fonografu – urządzenia, które zapisywało i odczytywało dźwięk. Fonograf został skonstruowany przez Thomasa Edisona z końcem 1877 roku, a opatentowany z początkiem następnego roku, choć próby zbudowania podobnego urządzenia miały miejsce z początkiem XIX wieku.
Patefony z pewnością docenili wielbiciele muzyki – aby jej słuchać nie musieli „bywać” w filharmonii czy operze. I choć jakość płynącego z urządzenia głosu z pewnością nie była idealna, to patefony cieszyły się dużą popularnością.
W Sali Fonograficznej Muzeum Poczty i Telekomunikacji możecie Państwo zobaczyć dwa takie urządzenia. Jeden z nich to model wyprodukowany w latach 1905-1915 o pięknej, fantazyjnie powyginanej, trzykolorowej tubie. Drugi to pochodzący z Francji salonowy patefon, o dębowej skrzynce z wewnętrznym pojemnikiem na płyty szelakowe. Jego tuba, choć prosta, jest dość okazała, o dużym przekroju, pozwalająca na relatywnie głośne odsłuchiwanie starych płyt.
Mamy nadzieję, że przy tych eksponatach oczyma wyobraźni zobaczycie Państwo uczestników zabawy w stylu retro, i może nawet usłyszycie dźwięki płynącego z patefonu charlestona lub fokstrota?!