Telefony w kwiatach czyli kilka słów o telefonach z Radomia

Godziny otwarcia

Godziny otwarcia muzeum
Dziś nieczynne

„Telefony, telefony, gdzie dzwonić mam?[1]”. Tak wiele lat temu śpiewał Grzegorz Ciechowski z zespołem „Republika”. I choć w latach 80–tych możliwości wyboru abonenta nie były imponujące, to paleta dostępnych aparatów telefonicznych dość szeroka.

Największy wybór wzorów i kolorów oferowała Radomska Wytwórnia Telefonów.

Została ona uruchomiona 20 grudnia 1938 z udziałem szwedzkiego kapitału. Pierwotnie była to “Polska elektryczna sp. akcyjna Ericsson”, a jej nazwa ewoluowała w ciągu wielu lat działalności. Na skutek kłopotów finansowych w 2004 przekształcono ją w Radomską Wytwórnię Telekomunikacyjną. Zmodyfikowano także zakres jej działań. Dziś RWT prowadzi działalność związaną z produkcją i usługami głównie dla branży sterowania ruchem kolejowym.
Jak było kiedyś? Zupełnie inaczej. Głównym elementem produkcji Radomskiej Wytwórni Telefonów były podzespoły do produkcji telefonów oraz same telefony. Wyprodukowane przez nią modele aparatów telefonicznych trafiały do wielu państw, nie tylko wspólnoty RWPG, ale także świata. W czasach największej prosperity w RWT produkowano ponad 1,6 mln aparatów rocznie! Ta ilość z pewnością robi wrażenie i mówi o skali jej działania.
Dziś w niewielu już domach można znaleźć tamte telefony. W zasobach Muzeum Poczty i Telekomunikacji znajduje się ich całkiem pokaźna kolekcja. Na szczególną uwagę zasługuje „kwiatowa” seria, reprezentowana przez wiele modeli aparatów telefonicznych. Do najbardziej znanych należały: Aster, Bratek, Chaber, Cyklamen, Dalia, Irys, Jaskier, Lotos, Malwa, Narcyz, Storczyk oraz Tulipan.

Nie sposób opisać tych wszystkich modeli, warto jednak wspomnieć o takich, które okazały się przełomowe. Na pewno należał do nich aparat „Cyklamen 02”, który – zaprezentowany na wystawie w Moskwie w 1969 roku – był pierwszym polskim telefonem z klawiaturą. Z kolei „Bratek”, uhonorowany złotym medalem na Międzynarodowych Targach Poznańskich w 1983 roku, był uosobieniem nowoczesności – zaprojektowanym przez znanych polskich plastyków: Marię Osterwę-Czekaj oraz Jacka Czekaja.

Funkcjonalność „Dalii” – możliwość ustawienia jej na biurku, stoliku lub zawieszenia na ścianie – była miarą jej popularności. Z kolei prosty i elegancki wygląd modelu „Jaskier” oraz wielość jego barwnych odmian przez wiele lat doceniali użytkownicy dawnych republik ZSRR – był to bowiem model produkowany głównie na eksport.

„Storczyk” dawał swym użytkownikom możliwość regulacji głośności rozmów przychodzących oraz nagrywania i odtwarzania rozmów telefonicznych, co było wyraźną oznaką postępu i nie lada gratką!

Warto także wspomnieć o wielu odmianach „Tulipana”, produkowanego w różnych wersjach kolorystycznych. Miarą wspomnianego wcześniej postępu oraz ukłonem w stronę przyszłych użytkowników było zastosowanie dwojakiego rodzaju tarcz: tradycyjnych – numerycznych, obrotowych – lub z, bardziej nowoczesną, klawiaturą przyciskową. Chętnie z nich korzystali ówcześni Kowalscy i Nowakowie, a „Tulipan” stał się jednym z najczęściej goszczących modeli RWT w ich domach.

Wymieniając modele telefonów RWT należy wspomnieć także i o „Malwie”, której bardzo niestandardowy wygląd budził mieszane odczucia estetyczne. Aparat ten był produkowany w trzech wersjach kolorystycznych: czerwonej, różowej oraz tzw. kości słoniowej. Co ciekawe, różowa wersja „Malwy” była przeznaczona wyłącznie na rynek amerykański!

Niemal wszystkie – poza „Dalią” – z opisanych wyżej modeli telefonów RWT możecie Państwo zobaczyć w naszym Muzeum na wystawie w Sali Telekomunikacyjnej w „kwiatowej” gablocie.
Serdecznie zapraszamy do wizyty w naszym Muzeum i zobaczenia ich na własne oczy!

[1] Fragment piosenki zespołu „Republika” pt. „Telefony” , muzyka i słowa: Grzegorz Ciechowski;